RSS
 

oni nigdy nie zostają na zawsze

06 wrz

Po raz pierwszy będę pisać jako teraźniejsza osoba.
Dlaczego?
Nadchodzi jesień a wraz z nią spadają liście niczym nasze nadzieję i plany. Musieliśmy od siebie odejść, choć tak dobrze było. Co mam powiedzieć? Ze żałuję tych chwil godzin dni miesięcy lat?
Na płaczę. Nie uronilam ani jednej łzy. Jestem silna to mi po nim pozostało, tego mnie nauczył.
Nie mam pretensji żalu gniewu nienawiści, to coś o wiele gorszego OBOJETNOSC.
Kto zawinił? Kto odszedł pierwszy?
Nie umiem odpowiedzieć, nie teraz. Musiałam znów uciec wyjechać daleko od naszych wspomnień. Hektrolitry alkoholu by zagłuszyć żal i samotność.
Co teraz?
Boję się księży. Mogę z nimi rozmawiać ale nie pozwalam się przytulać nawet do ks-przyjaciela.
Miałaś rację: ONI NIGDY NIE ZOSTAJA NA ZAWSZE.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~roma

    22 września 2014 o 07:37

    Jesień 2014 to chyba pora rozstań , też musiałam pożgena się z ”x” może nie w taki sposób jak ty ale również dla mnie bolesny. Również prowadzę bloga ale jest to bardziej wymyślona historia z zawartymi elementami,z któymi żyłam rok. http://zakazanaalenajpiekniejsza.blog.onet.pl/